niedziela, 24 sierpnia 2014

Piątkowonocny wytworek:)




cytuje sama siebie:)
... co zrobić kiedy oczka sie kleją i pora iść do łóżka?... rozejrzeć się wkoło, sięgnąć po gazete z którą się zasypia... a potem rozpaczliwe poszukiwanie koralików przy nocnej lampce...oczy szeroko otwarte... i jest!!! z małymi modyfikacjami, bo przecież nie mam arsenału:) koralików pod poduszką...
Bransoletka wg projektu Jennifer i Susan G. Schwartzenberger

3 komentarze:

Natalia pisze...

Fajne połączenie kolorów i wzór:)

Slomkad pisze...

Pięknie wyszła :) Niezmiennie podziwiam umiejętność tworzenia takich cudeniek z koralików. Cieszę sie również, że wróciłaś na bloga.
Pozdrawiam

Aga Hubi pisze...

piękna :)