sobota, 22 kwietnia 2017

Nowa dostawa

Trafiły do moich rąk nowości długo wyczekiwane. Jak ja kocham te elementy!!!  Teraz mam zabawę polegającą na bezustannym przekładaniu, przymierzaniu i kombinowaniu co z czym:)
Lubię jak są pomalowane, spatynowane ... tylko mam jeden problem, potwornie mi szkoda posypywać je solą, żeby stały się stare i brzydkie:)))
Czeka mnie jeszcze dużo pracy, aby powrzucać je na właściwe miejsca, ale chętnie pokażę niektóre z nich, bo zasługują na to, żeby je podziwiać...






Wytłoczki jak nazwa wskazuje wytłoczone są z cienkiej blaszki na matrycach. Bardzo precyzyjne z najdrobniejszymi szczegółami. Ponieważ jest to metal to łatwo można go przygiąć do własnych potrzeb.
Stworzyłam bransoletkę na potrzeby tego postu. Zajęło mi to chwilkę dosłownie, a wygląda, musicie przyznać, jak kawałek starej biżuterii.
Wkleiłam kamyk do bazy z okrągłym środkiem. Połączyłam kółeczkami montażowymi motylki , które wcześniej wygięłam i łańcuszki z zapięciem.
Bransoletka gotowa:)
Zamiast bazy z kaboszonem można użyć kamienia/ kaboszona  z dziurką i połączyć w ten sam sposób z dowolnymi elementami, które należy lekko przygiąć, żeby lepiej przylegały do nadgarstka. Dobrze w tych połączeniach sprawdzają się turkusy. Wtedy bransoletka wygląda jak rasowy kawałek biżuterii. Podrasować można jeszcze patynując elementy metalowe. Wtedy to już z pewnością każdy zapyta, czy to po babci:)
Oto jak łatwo stworzyć niepowtarzalną bransoletkę tylko dla siebie... myślę, że koleżanka lubiąca takie klimaty też będzie chciała taką...



piątek, 14 kwietnia 2017

Zakoralikowane jajka :)

Wzór bardzo prosty, siateczka z pikotkami. Pikotkę robimy z czterech koralików / zawiązujemy je w kółeczko/ nabieramy kilka koralików i znów robimy pikotkę.... i można rzec, że do końca będzie tak samo. Zrobimy paseczek obejmujący jajko i  połączymy dwa końce.Wykończyć możemy siateczką bez pikotek. Jak zawsze jeden wzór i możliwości tak wiele jak dużo kobitek z igłą i nitką przy stole usiadło.

                                           Monika Rutkowska
                                           Aneta Świątkowska Gołąb
                                           moje prehistoryczne jaja, które były dla nas wzorem

wtorek, 11 kwietnia 2017

Tkamy koralikami

nie nadrobię tych kilku lat, ale czasem zamieszczę oprócz nowych jakąś dawną fotkę, bo przecież nie spałam:)  coś tam koralikowałam i to nawet dość regularnie:) a raz w tygodniu w większym gronie w Trzebińskim Centrum Kultury
Na początek prace koleżanek na krośnie
Aneta Świątkowska Gołąb


uwielbiam to.... jeden wzór naszyjnika, a każdy inny...
uwielbiam podglądać jak koleżanki dobierają kolory
ja też się od Nich uczę.... dziękuję


powracam nieśmiało

małymi kroczkami doszłam tutaj:)  jestem to znaczy udało mi się zalogować i mam nadzieję, że ten post się pokaże. Dla przypomnienia zamieszczę zdjęcie
jest i zdjęcie!
małe troszkę, ale może wystarczy na pierwszy raz....
tak więc witam i pozdrawiam

wtorek, 9 grudnia 2014

kolczykomania

koralikomania jeszcze mnie nie opuszcza...w kilku, a może w kilkunastu pudełkach rozpoczęte projekty, a ja bawie sie w "kolczyki":) coś mnie ogarnęło, napadło i trzyma... uwielbiam ostatnio zamieniać wszystkie "luzno" leżące koraliki w małe kolczyki... fajna zabawa polecam między koralikowaniem:)))

piątek, 5 grudnia 2014

Grudzień...






... z gwiazdami mi się kojarzy.
Konstrukcje na gwiazdki http://unikatart.eu/akcesoria/nici/koraliki-rocailles-preciosa-koraliki-drobne-koraliki-szklane-jablonex-gwiazdki-na-choinke-ozdoby-na-choinke-konstrukcje-na-gwiazdki-metalowa-baza-na-gwiazdke-gwiazda-na-choinke.html
Doskonała zabawa na warsztatach twórczych dla dzieci i dorosłych:)

środa, 3 grudnia 2014

przyszła do mnie TOLA

ostatni wpis z pazdziernika....
wszystko sie zmienia czas tak szybko płynie... zauważyłam, że pare fajnych blogów mi uciekło... szkoda...ale rozumie... czas tak szybko płynie:)   powstały nowe ...  i pewnie znów sie pozachwycam.. troszeczke... bo przecież czas tak szybko płynie!!!
zmieniło mi sie o tyle, że mieszka ze mną nowy kotek... i chyba tylko tym moge sie pochwalić ... ten kotek też już nie jest taki nowy... czas bardzo szybko płynie...

środa, 15 października 2014

Jarzębinowy i La Grande

Zrobione w czasie wakacji, dlatego kolory których użyłam są ciepłe czerwone, a nawet pomarańczowe. Jeden z nich został nad La Grande... czasem warto zrobić coś w dwóch egzemplarzach i tak było tym razem, chociaż nie cierpie robić dwa razy tego samego wzoru... nadziergałam się bardzo bardzo.. jak ktoś wie co to znaczy przerobić grubo ponad metr to nie musze tłumaczyć.. a dla tych którzy nie wiedzą dodam, że wczesniej te tysiące koralików trzeba nawlec na nitke, a przy przerabianiu pilnować, żeby sie nitka nie poplątała... ja mam jeden pokój w trakcie przerabiania zarezerwowany dla siebie, a nić rozciągniętą swobodnie.. wtedy nic sie nie może stać:) Dawno dawno temu mówiłąm, że nie będe robić sznurów bo to takie nudne!   ach!! jak ja kocham nudę:)))




wtorek, 14 października 2014

ups!!!

udało mi się zalogować:) gubie się w natłoku haseł loginów i innych...a tu nagle jestem:)
teraz tak szybciutko nawrzucam, nawrzucam...

taka  oto bransoletka zrobiona igiełką... improwizacja od początku do końca, a efekt? mnie się podoba:) praca łatwa i przyjemna ..  na wyjezdzie, bo tam zawsze mam igłe i koraliki:)


kolejna będzie ...
rowerowa!
fajna, prawie męska... prawie, bo nie lubie bransoletek na męskich nadgarstkach, a już koraliki na owłosionych łapkach! no nieee, jakoś tak mi to nie pasuje:) chociaż założyłąm ją w ramach testu na męską ręke i ten KTOŚ nosi ją z uporem maniaka już chyba drugi miesiąc.myślałam, że się rozpadnie, albo coś innego się stanie np zaginie... a tu nic! twarda jakaś taka, odporna na wszystko!:)




niedziela, 24 sierpnia 2014

Piątkowonocny wytworek:)




cytuje sama siebie:)
... co zrobić kiedy oczka sie kleją i pora iść do łóżka?... rozejrzeć się wkoło, sięgnąć po gazete z którą się zasypia... a potem rozpaczliwe poszukiwanie koralików przy nocnej lampce...oczy szeroko otwarte... i jest!!! z małymi modyfikacjami, bo przecież nie mam arsenału:) koralików pod poduszką...
Bransoletka wg projektu Jennifer i Susan G. Schwartzenberger