Szał...

... ogarnął mnie i trzyma mocno:) W dalszym ciągu nawlekam koraliki na żyłke. Wszystkie inne prace muszą poczekać, bo jestem w trakcie mieszania:) Jakie to przyjemne tak sobie bezmyślnie nawlekać, a potem zobaczyć gotową bransoletke i ? i podoba mi się to.
To jest doskonały sposób na nude. A znudzona jestem sznurami koralikowymi, które wymagają taaaaaaak dużo pracy. Sznury są piękne i nie przestane ich robić. Moja ostatnia bransoletka wygląda tak
a teraz ten nowy bzik:)  NAWLEKANIE



Komentarze

zamornik pisze…
pięknie wyglądają te sznury tylko czemu taki trudne?:(
Natalia pisze…
Jakie cudowności!
FLORENTYNA pisze…
trudne??? przecież to nawlekanie "jak popadnie".. efekt końcowy zawsze mnie zaskauje:)))
Caterina pisze…
Wcale się nie dziwię Dorotko, że zbzikowałaś na punkcie nawlekania, bo bransoletki są obłędne :). A ja się zastanawiałam co zrobić z resztkami różnych koralików ;)
Slomkad pisze…
Bransoletki wyszły obłędne! Mi zawsze coś zostaje i te resztki koralików tak sobie egzystują, a w sumie pomysł, żeby zrobić z nich melanż jest fantastyczny. Wszak zamiast sznurka lub łańcuszka do sutaszowej zawieszki można dołączyć melanżowy sznur koralików. Dziękuję za inspirację, może w najbliższym czasie stworzę coś takiego. Oczywiście jeśli nie Masz nic przeciwko.

Pozdrawiam
unikatart.eu pisze…
absolutnie nie mam nic przeciw wykorzystaniu wszystkich Waszych zapasów koralikowych na takie właśnie bransoletki czy naszyjniki. To może być baza do zawieszek i musicie mi uwierzyć na słowo, że wyglądają świetnie. Zwłaszcza te które maja po kikanaście żyłek. Takie proste, a takie genialne!
unikatart.eu pisze…
upss, nie zalogowałam:)))

Popularne posty