niedziela, 23 marca 2014

WEEKENDOWO!!! miało być tak....

miały być na pierwszym planie fiolety i krokusy oczywiście! Bo wiosna w Zakopanem kojarzy mi się z krokusami:)))
Zakopane! ach!  ...  ale to nie był mój cel podróży nie, nie. Gdzieś po drodze pojawił się pomysł, żeby nacieszyć oczy "fioletem":)
Skończyło się na Małej Szwajcarii, ale to już tradycja. Stąd te zdjęcia jedzonka i dekoracji z tego miejsca. UWIELBIAM!POLECAM! Moje ulubione Krokiety Daniela i warzywa z grilla. Te z poprzedniego posta fiolety na talerzu to Gołąbki Pasterzy, też pyszne. Zresztą w tym miejscu wszystko jest pyszne...
Dzisiaj jestem już w domu i mam ochote na koraliki:) Jak zawsze po trzech dniach "nietrzymania" igły w palcach:)

Brak komentarzy: