poniedziałek, 7 października 2013

WOŚP moje małe serduszko:)


Te zdjęcia najlepiej pokażą jak powstawało moje serdeuszko. Z wielką radością przystąpiłam do nowego wyzwania, tym bardziej, ze nigdy wczesniej nie brałam udziału we wspólnych projektach  BIŻUTERYJEK.   Tak więz po koleji....
Wygrzebałąm z szafy sari, a wszystko po to, żeby sie napatrzy(e)ć do woli i coś załapać z "tego" klimatu. Kolory były dla mnie oczywiste już na początku, chociaż teraz, po tym jak zobaczyłam śliczne, niebieskie serduszko Joanny Turner troszke zwątpiłam.... ale właśnie czekam na akceptacje grupy, myśle, że będzie ok...
Powstały dwa serduszka, ale rodzona córka stwierdziła, że "poszłam na łatwizne"...  Tak więc usiadłam....., pomyślałam i zrobiłam... i uwierzcie, że w rzeczywistości jest o wiele ładniejsze..:)))
Robiłam je powoli wkładając w nie kawałek swojego serduszka i myśle, że KTOŚ to wyczuje...

Brak komentarzy: