poniedziałek, 14 października 2013

Sesja z serduszkiem

Oj było wesoło:) Zdjęcia robiła moja córka Ania. Według Niej wszystkie dobre, mnie ze śmiechu boki bolą, ale co tam... czego się nie robi dla Wielkiej Orkiestry... Myślałam, że mam tylko zrobić serduszko, a okazało się, że jeszcze własną buzkę muszę pokazać. Zwlekałam, zwlekałam, ale już dłużej nie mogę bo czas goni i głupio się wycofać z zabawy tylko dlatego, że nie lubię swoich zdjęć:(   Więc jestem... ale najważniejsze jest serduszko, które nadal nie doczekało się akceptacji..., nic TO!!!  Mam wielką chęć stworzyć więcej takich serduszek...

Brak komentarzy: